23 września 2020
  • Wsparcie 9
  • Technologia 8
  • Jakość ofert 10
  • Niezawodność 9

Pracuję już dość długo, bo od 2014 roku. Mogę więc wyrobić sobie własne zdanie.

Dla tych, którzy nie wiedzą, admitad to jeden z największych partnerów z czysto białymi ofertami. Na szybko, jedyne podobne jakie przychodzą mi do głowy to sitiad (ale tam też są szare oferty), a one ostatnio jakoś się odbrązowiły. Podobny był też echenpay w lepszych czasach, ale wszyscy wiemy czym się stali).

Zacznijmy od plusów.

+ Sporo ofert, e-commerce (sklepy), finanse, gry, wszelkiego rodzaju usługi itp. w tym sporo rynku zagranicznego. Wszelkiego rodzaju serwisy dla dorosłych, hazardowe, pin submity, towarowe i inne szaro-bure - wszystko ominięte.

+ Są dobre oferty na wyłączność. Na przykład ASOS czy Lethishops.

+ Możliwość pracy na biało poprzez osobę prawną, w tym jedna z pierwszych dana możliwość podłączenia się do samozatrudnionych.

+ Ich własny silnik partnerski, który jest poręczny w niektórych miejscach.

+ Czasami wsparcie jest na najwyższym poziomie. Używam Aliexpress na EPN (jest to inny podmiot stowarzyszony) już od 4 lat. Admitad zasugerował mi ich wypróbowanie. Podczepiłem się i w ciągu kilku tygodni udało im się zaczepić mnie z Chinką z biura Aliexpress w Rosji i omówić kilka bardzo ważnych kwestii. Przez te wszystkie lata EPN nigdy czegoś takiego nie próbował, mimo że EPN jest jakby topowym partnerem Ali pod względem wielkości ruchu. I w ogóle, PM odpowiada szybko i zawsze w sprawie. Czasami potrafią negocjować z reklamodawcami (i tu akurat są to poważne firmy, a nie ludzie wysyłający śrubokręty zamiast wkrętarek) na wyłącznych warunkach, mam tu publikę z kilkuset subskrybentami podłączoną z góry do oferty, choć pierwotne warunki to 10k osób. Moja PM Lyubov Neverova - jest top!!!

+ W afiliacji można odczuć rozwój. Ciągle organizują konkursy, własny news room, teraz cały czas robią jakieś webinary, nagrywają podcasty, robią konkursy z inwestycjami. Czują, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nie popadają w stagnację.

+ Pierwsza i jedyna afiliacja, w której widziałem, że mają usługę śledzenia ciasteczek. Chociaż dla niektórych websów to minus :))

Teraz do minusów.

- Jednym z pierwszych negatywnych wrażeń jest wymóg podania TINu przy dodawaniu metody płatności. Zapewniają, że to tylko dla ich wewnętrznej księgowości, ale we mnie zgrzyta robak wątpliwości.

- Autorski silnik nie jest czasem szczególnie poręczny. Przez długi czas, gdy nie było bota w Telegramie i wtyczki do skracania linków, skracanie trwało długo, bo trzeba było wejść w osobne narzędzie, żeby to zrobić. Albo od świeżego, jak tworzysz wypłatę, to dają Ci dokument ze szczegółami wypłaty. Ale tam nie można posortować zleceń po stronie. Nie wiadomo, z której strony pieniądze zostały wypłacone przez reklamodawcę, a z której nie. Co prowadzi płynnie do kolejnej wady.

- Czasami zdarzają się opóźnienia w płatnościach. Cóż, nie ma prawdziwych opóźnień, jeśli zleciłeś płatność - przyjdzie na czas, ale jest schemat: najpierw ołów idzie z gospodarstwa, a następnie czeka na płatność reklamodawcy, a dopiero potem w swoich funduszach na wypłatę przychodzi. Kiedyś pokrywali opóźnienia z własnych pieniędzy, ale już nie. To nie jest fajne. Afilianci są jakby od tego, żeby brać na siebie funkcję ubezpieczenia i pośrednictwa, a tu umywają ręce. Czasami zlecenia potrafią wisieć przez długi czas bez zapłaty od firmy reklamowej.

Podsumowując wszystko co powiedziałem, nawet kosztem ekskluzywnych ofert (naprawdę ekskluzywnych, a nie jak w firmach afiliacyjnych z branży e-commerce) Admitad jest ściśle polecany dla białych stron. I ogólnie jest to bardzo dobry program partnerski. Załączam kilka zrzutów ekranu z biura.

Przetłumaczone z oryginału

review_subjective_opinion.